Kibice – niepokorni patrioci

69. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego już za nami, oficjalne obchody będą oczywiście trwały do 3 października. W tegorocznym upamiętnieniu, jednego z największych narodowowyzwoleńczych zrywów w historii Polski, po raz kolejny aktywnie uczestniczyli i uczestniczą piłkarscy kibice. Wydawałoby się, iż jest to powód do satysfakcji, a jednocześnie dowód przemiany kibicowskiego środowiska, które z pozycji grup hermetycznych, „groźnych” dla ogółu społeczeństwa, zainteresowanych głównie zakłócaniem porządku publicznego (szczególnie w latach 90-tych) „awansowało” na pozycje społecznego zaangażowania. W rapowych tekstach składów powiązanych z ruchem kibicowskim trudno znaleźć już tak jednoznaczne deklaracje jak słynne wersy Włodka z Molesty Ewenement  (wówczas po prostu Molesta) – „Cieszy mnie to, że na meczach pomszczeni, bo tam to my jesteśmy górą, gradowąś chmurą, z deską w ręku żegnam się z kulturą” („28.09.97”). Wydaje się, iż mamy do czynienia ze zjawiskiem jednoznacznie pozytywnym. Jak zwykle w takich przypadkach – „zdawać by się mogło”… Bezpośrednio przed 1 sierpnia, w toku organizacji obchodów rocznicy, na łamach ogólnopolskiego dziennika, którego nazwy przez grzeczność nie należy wymieniać, ukazał się (nie pierwszy zresztą, ale pierwszy nie pozostawiający żadnego pola do dyskusji) artykuł określający kibiców uczestniczących w obchodach patriotycznych rocznic mianem spadkobierców faszyzmu.

Tegoroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego pod pomnikiem "Małego Powstańca". Fot. kibice.net.

Tegoroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego pod pomnikiem „Małego Powstańca”. Fot. kibice.net.

O wykorzystywaniu dziedzictwa i dorobku myślowego aktywistów z lat 30-tych przyodzianych w brunatne koszule (pomińmy już Czarne Koszule z lat 20-tych), a następnie w różnorakie mundury przesądzać ma przywiązanie do łysej głowy jako ulubionej fryzury oraz odpalanie rac, m.in. podczas śpiewania hymnu. Tak wysoki poziom analizy uniemożliwia rozpoczęcie polemiki, warto jednak spróbować odpowiedzieć w tym kontekście na kilka głównych pytań dotyczących ruchu kibicowskiego i obecnych na jego polu postaw patriotycznych.

Subkultura czy ruch społeczny?

Jak zatem najkrócej, najprościej, a jednocześnie precyzyjnie określić charakter ruchu kibicowskiego? Czy mówimy w tym przypadku o zróżnicowanej subkulturze czy też na naszych oczach, dość niespodziewanie powstał ruch społeczny? Jeśli zauważamy przede wszystkim grupy ultras (koncentrujące się na dopingu, oprawach meczowych) i hools (chuligańskie, dążące do konfrontacji z chuliganami reprezentującymi inne barwy, od wielu lat przeważnie poza stadionami, w trudno dostępnych, „anonimowych” lokalizacjach), posiadające właściwe sobie priorytety, sposoby aktywności, nierzadko elementy slangowego języka – wtedy subkultura pozostaje najlepszym określeniem specyfiki piłkarskich kibiców.

„Marsz Zwycięstwa” corocznie organizowany przez stowarzyszenie kibiców „Wiara Lecha”. Poznań 2013 r. Fot. polskieradio.pl.

Warto jednak dodać, iż ruch kibicowski przekracza wszelkie podziały społeczne (w tym demograficzne, klasowe etc.), wspólne pozostają wartości i obrane cele, jednak co oczywiste ich realizacja w przypadku nastolatków i często spotykanych aktywnych kibiców w wieku 40-50 lat przybiera różne formy. W tym kontekście określenie kibiców mianem ruchu społecznego jest dość oczywiste, szczególnie, iż poszczególne grupy kibicowskie formalizują swoją działalność przy pomocy stowarzyszeń, a od pewnego czas działa również Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców. W zależności od optyki środowisko kibicowskie to zatem zarówno subkultura jak i ruch społeczny. Tak złożony problem wymyka się oczywiście medialnej manii jednoznacznej klasyfikacji, umożliwiającej permanentne kreowanie wroga/zagrożenia.

Działalność patriotyczna ruchu kibicowskiego

Tradycje zaangażowania patriotycznego wśród rodzimych kibiców piłkarskich sięgają czasów silnie jeszcze obecnej „przewodniej roli partii” w ramach „najweselszego baraku w obozie demokracji ludowej”. Począwszy od lat 70-tych (a więc początków zorganizowanego ruchu kibicowskiego) hasło „Precz z komuną!” zdobywało coraz większą popularność na polskich stadionach, czego apogeum stanowiły, co oczywiste, lata 80-te, kiedy to kibice szeroko zaangażowali się politycznie wspierając „Solidarność”, biorąc czynny udział w opozycyjnych demonstracjach i starciach ulicznych.

Obecne działania środowiska kibicowskiego posiadające charakter patriotyczny i promujący patriotyczne postawy to m.in. oprawy meczowe, przemarsze, wspomniany aktywny udział w obchodach rocznic patriotycznych, spotkania dyskusyjne (z historykami, kombatantami), zbiórki pieniężne, wspieranie pozostających w trudnej sytuacji materialnej kombatantów (w tym żołnierzy Armii Krajowej z Kresów Wschodnich), wspieranie domów dziecka, schronisk dla zwierząt (w ramach poczucia odpowiedzialności za otaczającą rzeczywistość), produkcja odzieży propagującej postawy zaangażowane i pamięć historyczną. Jak więc widać deklaracje przekładają się na realne działania.

Oprawa meczu Śląska Wrocław z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 2012 r.

Oprawa meczu Śląska Wrocław z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 2012 r.

Szeroki zakres patriotycznej aktywności kibiców pozwala stwierdzić, iż jest to obecnie najprawdopodobniej jedyne środowisko tak mocno akcentujące i promujące postawy patriotyczne „u podstaw”, wśród młodzieży blokowiskowej, „osamotnionej” przez państwo. Jako, iż historia lubi się powtarzać za zaangażowanie społeczno-polityczne czeka nierzadko nagroda w postaci represji. Rezultatem wspólnej kibicowskiej akcji „Niespełnione rządu obietnice – temat zastępczy kibice”, wyolbrzymionych medialnie zamieszek po finale Pucharu Polski w Bydgoszczy oraz akcji pod hasłem „Donald matole Twój rząd obalą kibole” stały się procesy sądowe, a w skrajnych przypadkach aresztowania liderów poszczególnych grup kibicowskich (na czele z liderem kibiców Legii Warszawa, Piotrem „Staruchem” Staruchowiczem). O ile sprzeciw wobec wyżej wymienionych działań władz jest dość oczywisty, o tyle w całej sytuacji trudno doszukiwać się czegokolwiek dziwnego – środowisko posiadające przemożny wpływ na dorastających obywateli, zaangażowało się politycznie przeciwko obecnej władzy – najsilniej bezpośrednio przed wyborami parlamentarnymi, władza zareagowała zatem „prewencyjnie”.

Ruch kibicowski – kontrowersje

Jest rzeczą jasną, iż żadne ze środowisk buntowniczych, wyrażających sprzeciw nie posiada jednoznacznie pozytywnego charakteru. Podobnie w ramach ruchu kibicowskiego – wiele aspektów działań pozostaje na granicy prawa (szczególnie w kontekście aktywności grup chuligańskich), co może rodzić kontrowersje. Jednocześnie hierarchiczna struktura grup, a także elementy wizerunku mogą budzić obawy tzw. opinii publicznej.

Ciekawie prezentuje się natomiast podłoże oskarżeń o faszyzm. Skrajnie prawicowe postawy na polskich stadionach zauważalne były przede wszystkim w latach 90-tych, obecnie natomiast grupy kibicowskie wykonały dużą pracę w zakresie budowania negatywnego stosunku do obu totalitaryzmów, a faszystowskie/nazistowskie hasła/symbole na polskich stadionach i kibicowskich manifestacjach należą do rzadkości (co godne ponownego podkreślenia – dzięki działaniom samych kibiców). Oczywiście większość środowiska kibicowskiego deklaruje „prawicowe” poglądy, co w dużej mierze związane jest z przywiązaniem do narodowej tradycji i obyczajów, tradycyjnego modelu rodziny oraz sprzeciwem wobec systemu komunistycznego (deklaratywnie „lewicowego”). Ruch kibicowski przejawia natomiast niejednokrotnie większą aktywność prospołeczną od rzekomo wrażliwej społecznie lewicy (szczególnie tej w wydaniu sejmowym).

Kibice na Jasnej Górze – 2013 r. Fot. sfora.pl

Co jasne, wielu kibiców to sympatycy przedwojennej endecji, zdecydowanie zauważalne są również teraźniejsze powiązania z Młodzieżą Wszechpolską/ONR etc. (Ruchem Narodowym). Nacjonalizm to jednak nie faszyzm (o czym uczą się już dzieci w podstawówkach), a poglądy piłsudczykowskie wydają się podobnie rozpowszechnione (autor tekstu pamięta bardzo dobrze np. oprawy kibiców Legii Warszawa poświęcone Józefowi Piłsudskiemu i Stefanowi Starzyńskiemu), bardzo rzadko (ale jednak) dostrzec można także pozytywne odniesienia do niepodległościowego socjalizmu (PPS).

Zadajmy więc pytanie – czy patriota, osoba kochająca ojczyznę, starająca się działać dla jej dobra to jednocześnie kryształ etyczno-moralny, wręcz święty? W żadnym wypadku, nie tworząc nieuprawnionych porównań warto jednak przypomnieć fragment tekstu „Pałacyku Michla”, jednej z najpopularniejszych powstańczych pieśni – „(…) to Warszawiacy, fajne urwisy są”. Specyficzna, „radykalna” forma wyrazu (również patriotycznego) kibicowskich urwisów stanowi niesłabnącą pożywkę dla mainstreamowych mediów, które oskarżając uprzednio o odpalanie rac, wykorzystują następnie te same race i kibicowskie rocznicowe emblematy/herby/flagi do wzbogacania czołówek oraz relacji (bez słowa wyjaśnienia).

Podsumowanie

Poszczególne problemy pojawiające się wewnątrz ruchu kibicowskiego (chociażby nadużywanie alkoholu, niestety incydentalnie również podczas rocznic patriotycznych) rozwiązywane są przez samych kibiców. Pomimo pewnego rodzaju hermetyzmu środowiska (jest to m.in. odpowiedź na medialne manipulacje) zdecydowanie potrzebnym zdaje się być nie odrzucenie i kreowanie wroga w ramach „przemysłu przykrywkowego”, a wsparcie instytucjonalne, ukierunkowanie. Przy rozkładzie wychowawczej i kontrolnej roli rodziny oraz szkoły kibicowska „nauka patriotyzmu” jest zdecydowanie godną poparcia. Pamiętajmy, iż nie każdy może zostać naukowcem, artystą, aspirować do kierowniczego stanowiska – warto jednak aby egzystował jako świadomy obywatel. Aparat państwowy abdykuje i nie zamierza rozwijać świadomości młodych pokoleń – chuligańscy patrioci wręcz przeciwnie. Dobrze wiadomo kto boi się „ludu” kiedy „lud” zaczyna walczyć o wartości.

Print Friendly, PDF & Email
  • Udostępnij

  • Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Bartosz Łukaszewski

    Bartosz Łukaszewski

    Doktor nauk społecznych w zakresie socjologii. Instytut Socjologii UKSW. Główny kierunek zainteresowań autora to analiza dewiacji, subkultur i środowiska rodzinnego w świetle przemian „postindustrialnych”. Animator społeczno-muzyczny w Fundacji „Naszym Dzieciom”, realizator nagrań w Studiu Projekt Fundacji „Naszym Dzieciom”, dyrektor programowy Internetowego Radia Rewers.

    • doktor nauk społecznych

      Zapomniał kolega dodać, że kibice pracą u podstaw kształtują u młodych ludzi kompleksy, poczucie niższości z którego rodzi się przemoc i zachowania ksenofobiczne skierowane przeciwko ludziom, którzy różnią się chociażby wyglądem, pochodzeniem etnicznym, czy stanem majątkowym. Wpajają młodzieży olbrzymią dawkę nienawiści i oferują jedyne rozwiązanie tych kwestii mianowicie obicie komuś mordy. Zwycięstwo w walce, jak w prymitywnych kulturach, podkreśleniem wyższości, chociaż życiowo są to nieudacznicy, dlatego muszą nadrabiać pięścią na ulicy skierowaną albo przeciwko podobnym sobie, tylko noszącym inny kolor szalika, albo przeciwko ludziom, którzy generalnie mają ich w nosie, ale mają inną fryzurę, inny kolor skóry czy nie taki krój spodni. Myślą symbolami, gdzie długie włosy = brudas, węższe spodnie = pedał, a ciemniejszy odcień karnacji = małpa. Symboliczne myślenie ludzi z symbolicznymi móżgami

      • Bartosz Łukaszewski

        Powyższy/poniższy wpis to klasyczny przykład bardzo emocjonalnej, nieuprawnionej ekstrapolacji/nadinterpretacji, uogólnienia zjawisk społecznie „negatywnych” na całość podejmowanego problemu. Tekst jest natomiast tekstem „wycinkowym”, opisującym empirycznie sprawdzalną zmianę struktur i „mentalności” ruchu kibicowskiego w kontekście wpływu wymienionych czynników na zachowania i postawy patriotyczne. Zjawiska społecznie „negatywne” – stereotypowe nastawienie, postawy ksenofobiczne są oczywiście obecne, jednak ów tekst nie jest tekstem analizującym np. „zachowania ryzykowne w ruchu kibicowskim” (być może i takowy powstanie, w oparciu o badania empiryczne). Brak dostrzeżenia wyraźnej zmiany w stosunku do lat 90-tych to być może właśnie wspomniane „myślenie symbolami” (poprawniej – stereotypami) w ramach którego kibic = bandyta (polecam również zapoznanie się z podziałem na grupy ultras i hooligans).

        „(…) kibice pracą u podstaw kształtują u młodych ludzi kompleksy, poczucie niższości z którego rodzi się przemoc i zachowania ksenofobiczne skierowane przeciwko ludziom, którzy różnią się chociażby wyglądem, pochodzeniem etnicznym, czy stanem majątkowym. Wpajają młodzieży olbrzymią dawkę nienawiści i oferują jedyne rozwiązanie tych kwestii mianowicie obicie komuś mordy” – kompleksy, poczucie niższości wpływające na zachowania antyspołeczne („na zewnątrz”) i aspołeczne („do wewnątrz”) związane są z dysfunkcjami środowiska rodzinnego (np. rozbicie rodziny, patologie w środowisku rodzinnym), ubóstwem podążającym w stronę wykluczenia społecznego, „zastępczym” wpływem grupy rówieśniczej w szkole, wpływem kultury masowej etc. Ew. problemy rozwojowe mogą być ew. w określonych przypadkach jedynie pogłębione ale nie „kształtowane” przez ruch kibicowski (chyba, że jednostka „rodzi się” w ruchu kibicowskim – być może jest to jeszcze nie istniejące w literaturze przedmiotu osiągnięcie współczesnej polskiej socjologii).

        Nadinterpretacja, brak rozpoznania faz rozwojowych jednostki, brak precyzji pojęciowej, emocjonalne nacechowanie wypowiedzi – to wszystko dla autora wpisu ukrywającego się pod nickiem „doktor nauk społecznych” jako dla doktora nauk społecznych wydaje się delikatnie dyskwalifikujące. Mniej emocji, więcej racjonalnej analizy.

        Pozdrawiam serdecznie,
        Bartosz Łukaszewski

      • meszamorum

        „kibice pracą u podstaw kształtują u młodych ludzi kompleksy” – chyba raczej „pan doktór” myli kibiców z mainstreamowymi mediami, które traktują miliony ludzi jako podludzi niegodnych prawa głosu.

      • Wiara

        Możesz rozwinąć jaką to niby pracą u podstaw kształtujemy w młodych ludziach poczucie niższości? Na przykładach poproszę, bo cały Twój komentarz to typowy stek bzdur (zakompleksionego właśnie) lewaka. Wyrzuć wyborczą do śmietnika, lub wejdź na jakiekolwiek forum kibicowskie, żeby poznać prawdę, bo jak dotąd to jesteś ostro zmanipulowany.

      • covbo

        Niech Pan nie wsadza wszystkich kibiców do jednego wora. Nie każdy kibic to dres w bluzie z kapturem chodzący po ulicy ,aby obić komuś mordę. Dla jednego takie działania kibiców to postawy patriotyczne ,a dla innych faszyzm. Dzięki postawom patriotycznym środowisko kibiców się zmienia i jednoczy w wspólnych sprawach. Pielgrzymki na Jasną górę, wspieranie Polaków za granica ,domy dziecka , przepiękne oprawy na meczach.Dla redaktora GW czy innych lewicowych pism są to przejawy faszyzmu i ksenofobii. Dla niektórych lewicowców patriotyzm to chyba zrzekanie się własnej suwerenności na rzecz UE, promowanie dewiacji, multikulturalizmu, który dziś niszczy Europę zachodnią, wypieranie się tradycji, tożsamości ,kultury i własnej wiary. Szanuję innych ludzi, nie oceniam ludzi po kolorze skóry( uważam ,że taki poseł Godson jest lepszym Polakiem niż taki Pan Palikot). Uważam jednak ,że polityka multikulturalizmu prowadzi tylko do podziałów w społeczeństwie ,zaniku tożsamości ,kultury i tradycji narodu. Moim zdaniem o przyszłości tego kontynentu będą decydować państwa europy środkowej pod przewodnictwem Polski, europa zachodnia powoli będzie tracić na znaczeniu i pogrążać się w chaosie.

    • tomi

      zalosna wypowiedz a ty myslisz symbolem kibol bandyta wiec do tego samego worka wpadles>

    • darq

      Piękny pokaz patriotyzmu dali kibice w Gdyni!

    • fifi

      nie no wiedziałem, że tak będzie. Że prędzej czy później wyjedziecie z takimi bzdurami. Wedłu Słownika Języka Polskiego patriotyzm to „silne przywiązanie, miłość, najczęściej do ojczyzny, poczucie więzi społecznej oraz chęć, gotowość poświęcenia się dla własnego narodu, przy jednoczesnym poszanowaniu innych narodów i ich praw, kultur”. POSZANOWANIU INNYCH NARODÓW I ICH PRAW I KULTUR. Jak to się ma do rzucania bananami na boisko? Jako to się ma do bicia meksykańskich marynarzy? Jak to się ma do szacunku do narodu żydowskiego? Jak to się ma klękania litewskiego chama przed polskim panem? Zresztą w ogóle kogo Ci „Patrioci” szanują? Władzy nie szanują, prawa nie szanują, policji nie szanują, pikników nie szanują. Szef kibiców Lecha ma wyrok za oplucie rodziny z dziećmi. To są patrioci?
      Uważam, że ten wpis jest stronniczy. Wśród kibiców są patrioci, ale są też wśród nich bandyci jak w każdej grupie społecznej i o tych ostatnich jest najgłośniej. Jak widać samym klubom i kibicom nie zależy na pozbyciu się tego ścierwa. Artykuł generalizuje, próbując pokazać tylko jedną stronę medalu.

      • EEE

        KOLEGO SYMPATYCZNY, AKTO CI TAKICH GLUPOT NAOPOWIADAŁ? JUŻ WIEM KTO:
        GÓWNOPRAWDA TVNOWSKA. RADZE WYJSC NA ULICE.

    • kossa

      Patriotyzm to ja widziałem w zeszłym roku w Warszawie na 11 listopada pod pałacem kultury. Ludzie(rodziny z dziećmi) z flagami przyszli świętować, a niestety wśród nich szukające zaczepki łyse brunatne pały śpiewające na pewno nie!!! patriotyczne piosenki! Dla mnie tacy patrioci mogliby nie istnieć. Oczywiście większość z tych rozśpiewanych nacjonalistów miało na ogolone głowy przykryte zielonymi czapeczkami wiadomego klubu. Normalnie strach było na to patrzeć.
      Jeśli to ma być manifestacja patriotyzmu, gdzie nie ma miejsca na inne wyznania, na inny kolor skóry, na inny ubiór to dla mnie jest to zaściankowy debilizm wymieszany z intelektualnymi popłuczynami zatopionymi w nacjonalistycznym gównie.

    • Wisła TS

      Cóż, widać że przesłanie tego rzetelnego opracowania niektórym staje w gardle (Panie Bartoszu, dziękuję za tekst!). Nie wchodząc jednak w dyskusję z tym „oświeconym” elementem, zadam wam tylko jedno pytanie: skoro uznajecie kibiców za chodzące zło, demolujące stadiony i bijące się między sobą, to powiedzcie, gdzie jesteście WY (a kieruję to do tych, którzy wiecznie kibicom mają coś do zarzucenia). Gdy są obchody, rocznice. Gdy jest Dzień Niepodległości, 3 Maja. Gdzie jesteście, gdy odbywają się debaty o Żołnierzach Wyklętych, spotkania z kombatantami AK/NSZ. Gdzie jesteście, gdy trzeba zrobić zbiórkę na dary dla Polaków na Ukrainie, Białorusi czy Litwie. Gdzie jesteście, gdy dzieciaki z domów dziecka w całej Polsce czekają na prezenty na gwiazdkę albo wyprawkę do szkoły. Ja wam powiem gdzie jesteście – wszędzie, ale nie tam, gdzie powinniście być. Skoro co poniektórzy uważacie się za lepszych od kibiców, a pycha wręcz wylewa się z waszych wpisów, to czemu nie można na was liczyć? Kibice nie są aniołkami, ale czy zawsze byli nimi Ci, którym niesiona jest pomoc i o których podtrzymywana jest pamięć? To pytanie retoryczne i tak jak wtedy, tak i dziś nie sposób dać rękojmi za całe środowisko. Fakty są jednak takie, iż w naprawdę wielu różnych akcjach fani stają ponad podziałami, czego najlepszym przykładem 11 listopada w Warszawie. Ludzie z całej Polski idą ramię w ramię bez względu na przynależność klubową i nie dzieje się nic złego.

      A gdy dzieje się coś złego, to kibiców łatwo skatalogować właśnie przez to, że noszą wspólne barwy i jest to zewnętrzna oznaka przynależności do jakiejś grupy. Gdy X kogoś potrąci, to nie mówi się o tym, że potrącił pieszego urzędnik, sprzedawca w spożywczaku, pracownik fundacji czy robotnik. Mówi się o tym, że potrącił kogoś X, kibic/kibol, jak kto woli. Tak właśnie steruje się świadomością widzów i czytelników. Ludzie zapominają, że kibice to cały przekrój społeczeństwa począwszy od dzieciaków, poprzez młodzież, ojców rodzin i oddanych matek, dyrektorów, prawników, lekarzy, sprzedawców samochodów, taksówkarzy, mechaników, elektryków, fliziarzy i dziesiątek/setek innych zawodów czy ról społecznych.

      Zawsze jesteście pierwsi do rozliczania innych, ale nie macie odwagi, by stanąć przed lustrem i przyznać, że dla promowania patriotyzmu nie zrobiliście nic. Wasz „patriotyzm” bardzo często sprowadza się do podtrzymywania i pielęgnowania „polityki wstydu”. Przypominania tylko o tym, co w naszej historii było złe, o porażkach, przegranych, kompleksach, straszeniu sarmatyzmem i pijaństwem, a dziś przyklejaniem łatki na f wszystkim wokół. Za wszystkich chcielibyście przepraszać, przed wszystkimi się kajacie i tylko wysłuchujecie, co powie o nas Wschód i Zachód. Taka postawa nie ma nic wspólnego z godnością i honorem, o prawdzie historycznej i patriotyzmie nie wspominając.

      Z pozdrowieniami.

      • flipflop

        @Wisła TS mam pytanie. Czemu sami się nie oczyścicie? Czemu nie pozbędziecie się ze swoich szeregów tych wszystkich nazioli? Czemu ich po prostu nie wykluczycie ze swojej grupy. Tu nie ma żadnego „sterowania świadomości widzów i czytelników” – oni po prostu zawłaszczyli sobie możliwość tworzenia opinii o was wszystkich.
        Noszenie flagi i śpiewanie hymnu, zbieranie kasy dla potrzebujących to jeszcze nie jest patriotyzm. Patriota daje przykład całym swoim codziennym życiem. (a nie w środę zbieram kasę, w czwartek opiekuję się pieskami, a w sobotę krzyczę „żydzi do gazu” albo „jebać rumuńskie kurwy”).

      • a

        bardzo konkretna odpowiedź chlopaka z Wisły. pozdrawuiam
        BÓG HONOR OJCZYZNA

    • darek

      Logo „SS Totenkopf” i krzyże celtyckie wieszane na stadionach to zaiste przejawy patriotyzmu! Mogliście się pokusić o bardziej rzetelną analizę:
      1. Kibice to grupa społeczna jak każda inna z rozkładem osobników jak wszędzie indziej. Są super ludzie (mało), normalni, zwyczajni, nierzucający się w oczy ludzie (najwięcej) i gnidy (mało ale najwidoczniejsi).
      2. Nie możecie zaprzeczyć że wśród kibiców są bandy przestępcze a struktury klubów służą prowadzeniu działalności przestępczej
      3. Nie możecie zaprzeczyć że wśród kibiców coraz większe wpływy zdobywają neonaziści, rasiści itp. co widać po transparentach
      4. Nie możecie zaprzeczyć, że mają w dupie swoje kluby łamiąc co chwilę przepisy UEFA i narażając kluby na kary finansowe i zamknięcie stadionów (race, transparenty, wbieganie na murawę).
      Z drugiej strony:
      1. Nie można zaprzeczyć że pewne grupy wśród kibiców przypominają o wydarzeniach z naszej historii.
      2. Nie można zaprzeczyć że czasem pomagają finansowo np. polonii czy domom dziecka
      Dla rzetelności analizy mogliście podliczyć ile np. w ciągu roku dany klub kibica przeprowadził takich zbiórek, w jakich wydarzeniach uczestniczył, ile osobom pomógł i jednocześnie ile razy dostał karę za łamanie przepisów, czy wiesza nazistowskie hasła itp. Czy robią to Ci sami ludzie i jaka jest proporcja między tymi normalnymi a ścierwem.
      I przyznam że to mnie wkurwiło, bo fajne rzeczy jako SURGE robicie, ale tutaj spapraliście temat. Non stop w mediach jesteśmy bombardowani nierzetelnymi materiałami, bez porządnej analizy a czasami wręcz tak jednostronnymi że aż oczy bolą od czytania. Nikt dokładnie nie opisuje podstawy problemu, za i przeciw, możliwości rozwiązań. I trochę się w ten trend wpisaliście. Oczywiście w takich jednostronnych artykułach też musi być równowaga, ale kurde, stać Was na więcej.