Kibice – niepokorni patrioci

69. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego już za nami, oficjalne obchody będą oczywiście trwały do 3 października. W tegorocznym upamiętnieniu, jednego z największych narodowowyzwoleńczych zrywów w historii Polski, po raz kolejny aktywnie uczestniczyli i uczestniczą piłkarscy kibice. Wydawałoby się, iż jest to powód do satysfakcji, a jednocześnie dowód przemiany kibicowskiego środowiska, które z pozycji grup hermetycznych, „groźnych” dla ogółu społeczeństwa, zainteresowanych głównie zakłócaniem porządku publicznego (szczególnie w latach 90-tych) „awansowało” na pozycje społecznego zaangażowania. W rapowych tekstach składów powiązanych z ruchem kibicowskim trudno znaleźć już tak jednoznaczne deklaracje jak słynne wersy Włodka z Molesty Ewenement  (wówczas po prostu Molesta) – „Cieszy mnie to, że na meczach pomszczeni, bo tam to my jesteśmy górą, gradowąś chmurą, z deską w ręku żegnam się z kulturą” („28.09.97”). Wydaje się, iż mamy do czynienia ze zjawiskiem jednoznacznie pozytywnym. Jak zwykle w takich przypadkach – „zdawać by się mogło”… Bezpośrednio przed 1 sierpnia, w toku organizacji obchodów rocznicy, na łamach ogólnopolskiego dziennika, którego nazwy przez grzeczność nie należy wymieniać, ukazał się (nie pierwszy zresztą, ale pierwszy nie pozostawiający żadnego pola do dyskusji) artykuł określający kibiców uczestniczących w obchodach patriotycznych rocznic mianem spadkobierców faszyzmu.

Tegoroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego pod pomnikiem "Małego Powstańca". Fot. kibice.net.

Tegoroczne obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego pod pomnikiem „Małego Powstańca”. Fot. kibice.net.

O wykorzystywaniu dziedzictwa i dorobku myślowego aktywistów z lat 30-tych przyodzianych w brunatne koszule (pomińmy już Czarne Koszule z lat 20-tych), a następnie w różnorakie mundury przesądzać ma przywiązanie do łysej głowy jako ulubionej fryzury oraz odpalanie rac, m.in. podczas śpiewania hymnu. Tak wysoki poziom analizy uniemożliwia rozpoczęcie polemiki, warto jednak spróbować odpowiedzieć w tym kontekście na kilka głównych pytań dotyczących ruchu kibicowskiego i obecnych na jego polu postaw patriotycznych.

Subkultura czy ruch społeczny?

Jak zatem najkrócej, najprościej, a jednocześnie precyzyjnie określić charakter ruchu kibicowskiego? Czy mówimy w tym przypadku o zróżnicowanej subkulturze czy też na naszych oczach, dość niespodziewanie powstał ruch społeczny? Jeśli zauważamy przede wszystkim grupy ultras (koncentrujące się na dopingu, oprawach meczowych) i hools (chuligańskie, dążące do konfrontacji z chuliganami reprezentującymi inne barwy, od wielu lat przeważnie poza stadionami, w trudno dostępnych, „anonimowych” lokalizacjach), posiadające właściwe sobie priorytety, sposoby aktywności, nierzadko elementy slangowego języka – wtedy subkultura pozostaje najlepszym określeniem specyfiki piłkarskich kibiców.

„Marsz Zwycięstwa” corocznie organizowany przez stowarzyszenie kibiców „Wiara Lecha”. Poznań 2013 r. Fot. polskieradio.pl.

Warto jednak dodać, iż ruch kibicowski przekracza wszelkie podziały społeczne (w tym demograficzne, klasowe etc.), wspólne pozostają wartości i obrane cele, jednak co oczywiste ich realizacja w przypadku nastolatków i często spotykanych aktywnych kibiców w wieku 40-50 lat przybiera różne formy. W tym kontekście określenie kibiców mianem ruchu społecznego jest dość oczywiste, szczególnie, iż poszczególne grupy kibicowskie formalizują swoją działalność przy pomocy stowarzyszeń, a od pewnego czas działa również Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców. W zależności od optyki środowisko kibicowskie to zatem zarówno subkultura jak i ruch społeczny. Tak złożony problem wymyka się oczywiście medialnej manii jednoznacznej klasyfikacji, umożliwiającej permanentne kreowanie wroga/zagrożenia.

Działalność patriotyczna ruchu kibicowskiego

Tradycje zaangażowania patriotycznego wśród rodzimych kibiców piłkarskich sięgają czasów silnie jeszcze obecnej „przewodniej roli partii” w ramach „najweselszego baraku w obozie demokracji ludowej”. Począwszy od lat 70-tych (a więc początków zorganizowanego ruchu kibicowskiego) hasło „Precz z komuną!” zdobywało coraz większą popularność na polskich stadionach, czego apogeum stanowiły, co oczywiste, lata 80-te, kiedy to kibice szeroko zaangażowali się politycznie wspierając „Solidarność”, biorąc czynny udział w opozycyjnych demonstracjach i starciach ulicznych.

Obecne działania środowiska kibicowskiego posiadające charakter patriotyczny i promujący patriotyczne postawy to m.in. oprawy meczowe, przemarsze, wspomniany aktywny udział w obchodach rocznic patriotycznych, spotkania dyskusyjne (z historykami, kombatantami), zbiórki pieniężne, wspieranie pozostających w trudnej sytuacji materialnej kombatantów (w tym żołnierzy Armii Krajowej z Kresów Wschodnich), wspieranie domów dziecka, schronisk dla zwierząt (w ramach poczucia odpowiedzialności za otaczającą rzeczywistość), produkcja odzieży propagującej postawy zaangażowane i pamięć historyczną. Jak więc widać deklaracje przekładają się na realne działania.

Oprawa meczu Śląska Wrocław z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 2012 r.

Oprawa meczu Śląska Wrocław z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. 2012 r.

Szeroki zakres patriotycznej aktywności kibiców pozwala stwierdzić, iż jest to obecnie najprawdopodobniej jedyne środowisko tak mocno akcentujące i promujące postawy patriotyczne „u podstaw”, wśród młodzieży blokowiskowej, „osamotnionej” przez państwo. Jako, iż historia lubi się powtarzać za zaangażowanie społeczno-polityczne czeka nierzadko nagroda w postaci represji. Rezultatem wspólnej kibicowskiej akcji „Niespełnione rządu obietnice – temat zastępczy kibice”, wyolbrzymionych medialnie zamieszek po finale Pucharu Polski w Bydgoszczy oraz akcji pod hasłem „Donald matole Twój rząd obalą kibole” stały się procesy sądowe, a w skrajnych przypadkach aresztowania liderów poszczególnych grup kibicowskich (na czele z liderem kibiców Legii Warszawa, Piotrem „Staruchem” Staruchowiczem). O ile sprzeciw wobec wyżej wymienionych działań władz jest dość oczywisty, o tyle w całej sytuacji trudno doszukiwać się czegokolwiek dziwnego – środowisko posiadające przemożny wpływ na dorastających obywateli, zaangażowało się politycznie przeciwko obecnej władzy – najsilniej bezpośrednio przed wyborami parlamentarnymi, władza zareagowała zatem „prewencyjnie”.

Ruch kibicowski – kontrowersje

Jest rzeczą jasną, iż żadne ze środowisk buntowniczych, wyrażających sprzeciw nie posiada jednoznacznie pozytywnego charakteru. Podobnie w ramach ruchu kibicowskiego – wiele aspektów działań pozostaje na granicy prawa (szczególnie w kontekście aktywności grup chuligańskich), co może rodzić kontrowersje. Jednocześnie hierarchiczna struktura grup, a także elementy wizerunku mogą budzić obawy tzw. opinii publicznej.

Ciekawie prezentuje się natomiast podłoże oskarżeń o faszyzm. Skrajnie prawicowe postawy na polskich stadionach zauważalne były przede wszystkim w latach 90-tych, obecnie natomiast grupy kibicowskie wykonały dużą pracę w zakresie budowania negatywnego stosunku do obu totalitaryzmów, a faszystowskie/nazistowskie hasła/symbole na polskich stadionach i kibicowskich manifestacjach należą do rzadkości (co godne ponownego podkreślenia – dzięki działaniom samych kibiców). Oczywiście większość środowiska kibicowskiego deklaruje „prawicowe” poglądy, co w dużej mierze związane jest z przywiązaniem do narodowej tradycji i obyczajów, tradycyjnego modelu rodziny oraz sprzeciwem wobec systemu komunistycznego (deklaratywnie „lewicowego”). Ruch kibicowski przejawia natomiast niejednokrotnie większą aktywność prospołeczną od rzekomo wrażliwej społecznie lewicy (szczególnie tej w wydaniu sejmowym).

Kibice na Jasnej Górze – 2013 r. Fot. sfora.pl

Co jasne, wielu kibiców to sympatycy przedwojennej endecji, zdecydowanie zauważalne są również teraźniejsze powiązania z Młodzieżą Wszechpolską/ONR etc. (Ruchem Narodowym). Nacjonalizm to jednak nie faszyzm (o czym uczą się już dzieci w podstawówkach), a poglądy piłsudczykowskie wydają się podobnie rozpowszechnione (autor tekstu pamięta bardzo dobrze np. oprawy kibiców Legii Warszawa poświęcone Józefowi Piłsudskiemu i Stefanowi Starzyńskiemu), bardzo rzadko (ale jednak) dostrzec można także pozytywne odniesienia do niepodległościowego socjalizmu (PPS).

Zadajmy więc pytanie – czy patriota, osoba kochająca ojczyznę, starająca się działać dla jej dobra to jednocześnie kryształ etyczno-moralny, wręcz święty? W żadnym wypadku, nie tworząc nieuprawnionych porównań warto jednak przypomnieć fragment tekstu „Pałacyku Michla”, jednej z najpopularniejszych powstańczych pieśni – „(…) to Warszawiacy, fajne urwisy są”. Specyficzna, „radykalna” forma wyrazu (również patriotycznego) kibicowskich urwisów stanowi niesłabnącą pożywkę dla mainstreamowych mediów, które oskarżając uprzednio o odpalanie rac, wykorzystują następnie te same race i kibicowskie rocznicowe emblematy/herby/flagi do wzbogacania czołówek oraz relacji (bez słowa wyjaśnienia).

Podsumowanie

Poszczególne problemy pojawiające się wewnątrz ruchu kibicowskiego (chociażby nadużywanie alkoholu, niestety incydentalnie również podczas rocznic patriotycznych) rozwiązywane są przez samych kibiców. Pomimo pewnego rodzaju hermetyzmu środowiska (jest to m.in. odpowiedź na medialne manipulacje) zdecydowanie potrzebnym zdaje się być nie odrzucenie i kreowanie wroga w ramach „przemysłu przykrywkowego”, a wsparcie instytucjonalne, ukierunkowanie. Przy rozkładzie wychowawczej i kontrolnej roli rodziny oraz szkoły kibicowska „nauka patriotyzmu” jest zdecydowanie godną poparcia. Pamiętajmy, iż nie każdy może zostać naukowcem, artystą, aspirować do kierowniczego stanowiska – warto jednak aby egzystował jako świadomy obywatel. Aparat państwowy abdykuje i nie zamierza rozwijać świadomości młodych pokoleń – chuligańscy patrioci wręcz przeciwnie. Dobrze wiadomo kto boi się „ludu” kiedy „lud” zaczyna walczyć o wartości.

Print Friendly, PDF & Email
  • Udostępnij

  • Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Bartosz Łukaszewski

    Bartosz Łukaszewski

    Doktor nauk społecznych w zakresie socjologii. Instytut Socjologii UKSW. Główny kierunek zainteresowań autora to analiza dewiacji, subkultur i środowiska rodzinnego w świetle przemian „postindustrialnych”. Animator społeczno-muzyczny w Fundacji „Naszym Dzieciom”, realizator nagrań w Studiu Projekt Fundacji „Naszym Dzieciom”, dyrektor programowy Internetowego Radia Rewers.