Patriotyczny rap w Polsce: aktualizacja

Dwa lata. Właśnie tyle minęło od publikacji naszego poprzedniego tekstu na temat patriotycznego polskiego rapu. Przyznacie – to spory kawał czasu. Nie dziwi więc fakt, że przez te dwadzieścia cztery miesiące w sieci pojawiło się bardzo dużo utworów zaangażowanych społecznie, historycznie czy po prostu tożsamościowo. Dzisiaj przyjrzymy się części z nich, wybierając te, które są naszym zdaniem najciekawsze bądź – z jakiegoś powodu – najbardziej interesujące. Potraktujcie więc ten artykuł jak przyczynek do własnych poszukiwań i sygnalizację określonych tendencji muzycznych. By nie przedłużać, zapraszamy Was w podróż do krainy, gdzie twórcom zależy.

Mainstream ma głos

Bardzo popularna stała się teza, że wyjście na tzw. legal jest dla sporej części raperów czymś na kształt pocałunku śmierci. Do tej pory mniej doceniani nawijacze chcieli, a teraz przestaje im się chcieć. Według słuchaczy zaczynają tańczyć, jak im rynek zagra. Płyta staje się tylko pretekstem, by koncertować po całym kraju, poziom dostosowuje się do masowego odbiorcy, charakter się tępi, a głębsze treści muszą zostać zastąpione czymś łatwo przyswajalnym dla każdego. Można z tymi argumentami oczywiście polemizować (dyskusje, jak już sprawdzono, toczą się w nieskończoność), więc może lepiej po prostu przytoczyć trzy utwory, które nie licują z przedstawioną w tym tekście opinią.

Czterech znanych graczy. Trzech już przekroczyło trzydziestkę, jeden zaś niechybnie się do niej zbliża. Mówimy więc o doświadczonych i życiowo, i artystycznie mężczyznach, którzy swoje widzieli, swoje nagrali i teoretycznie mogliby tworzyć co im się żywnie podoba. A jednak nie przestają myśleć o czymś ważniejszym niż tylko pojechanie w kraj i skasowanie przyjemnej kwoty za półtoragodzinny występ.

Szczególnie znamienny jest przykład KęKę. Pisaliśmy o nim już nieraz, zrobiliśmy też wywiad, ale nadal mamy wrażenie, że moglibyśmy porozmawiać z nim raz jeszcze, a i tak wyszłaby piekielnie ciekawa rozmowa. U radomskiego rapera się przecież przez dwa lata sporo pozmieniało – zaczął żyć w pełni z muzyki, odstawił używki, ustatkował się i radośnie oczekuje narodzin drugiego syna. Zmianie nie uległo tylko to, że myśli samodzielnie i nagrywa skłaniające do myślenia utwory, takie jak chociażby „Młody Polak – umiarkowane, a jednak dotykające sedna sprawy. Ten kawałek to nie jest zwykły dekalog mówiący co powinien, a czego nie powinien dorastający człowiek, lecz zbiór kilku refleksji zahaczających o rozwój samego kraju, zarówno w sferze ekonomicznej, jak i związanej z pamięcią.

Wspomniany raper z Radomia był zresztą jednym z tych, którzy wzięli udział w projekcie „Nowe Pokolenie 14/44”. Z wielu względów był to materiał niestandardowy – począwszy od twórców muzyki (Matheo oraz Grzech Piotrowski), przez artystów na podkładach (połączone siły raperskiej Polski oraz wokalistów i wokalistek znad Wisły), a na liryce (teksty powstańców) skończywszy. Krążek odbił się szerokim echem w naszym kraju i choć nie wszędzie zebrał jednoznacznie pochlebne recenzje, warto o nim pamiętać, gdyż był jednym z najważniejszych patriotycznych projektów roku.

10 listopada to nieprzypadkowa data. Dzień przed Marszem Niepodległości w sieci ukazał się teledysk do utworu „BHO (Bóg Honor Ojczyzna)Tau, w którym gościnnie pojawił się Bezczel. Co tu dużo mówić – jesteśmy dumni z tego przedsięwzięcia, ponieważ je wspieraliśmy. „BHO” jest unikatowe, gdyż swobodnie porusza się między odwołaniami do Boga, miłością do ojczyzny oraz rozsądnie wplata fragmenty naszego hymnu i „Roty”.

Jak mawiał klasyk: w życiu pewne są tylko śmierć i podatki. Wie o tym raper PIH, który w tytule swojego utworu odwołuję się do tego bon motu. Jeśli znacie twórczość białostocczanina, to nie będzie zaskoczeni – jest agresywnie, ze sporą dawką ciętych obserwacji i myślą przewodnią, która mówi, że źle się dzieje w naszym kraju. Obrywają niemal wszyscy, ale trudno nie przyznać, przynajmniej częściowej, racji członkowi Step Records.

Muzyka pamięci

Kiedy na łamach bloga ukazywał się pierwszy z artykułów na temat patriotycznego rapu, pisaliśmy o tym, jak można sklasyfikować poszczególne utwory. Jedną z najważniejszych nisz było i jest przypominanie o wydarzeniach ważnych dla kraju i postaciach, które wpłynęły na jego historię. Nic więc dziwnego, że takich kompozycji znajdziemy multum także teraz. Przez ostatnie miesiące pojawiło się chociażby kolejne solo Tadka, którego rozmach promocyjny przeszedł najpewniej nawet najśmielsze oczekiwania samego twórcy. Do tematyki tego krążka nawiązują podziemne kawałki Egona („Ostatni z Wyklętych”) oraz Adiossa i Izabeli (Orle Serca „Żołnierze Wyklęci”).

Kolejnym ważnym wydawnictwem, które odbiło się szerokim echem, jest „Biało-Czerwone Serce” reprezentanta Prosto – Jurasa. Znany raper i sportowiec porusza wiele wątków, lecz spod każdego przebija duma z bycia warszawiakiem. To zaś znajduje swoje odzwierciedlenie w dopiero co wydanym teledysku do utworu „Testament żołnierzy z AK”, w którego stworzeniu pomagała m.in. Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”. Stołeczną tematykę powstańczą odnajdziemy także w „Semper InvictaMayona, Piętasa i Eweliny, a także „Powstańczej Warszawie” (WUEM ENCEHA).

Kończąc ten fragment warto wspomnieć o utworze SuSu pt. „76”, który przypomina demonstracje ze wspomnianego roku.

O stare granice

Obecna sytuacja geopolityczna w Europie, pełna napięć, skłania artystów do wyrażania swoich poglądów na temat miast, które kiedyś były w Rzeczpospolitej, a obecnie znajdują się poza jej granicami. Jak nietrudno się domyślić zwrotki kierowane są w stronę Wilna i Lwowa. Koniec poprzedniego roku przyniósł „Kresy” przytoczonego już poprzednio WUEM ENCEHA, Pewna Pozycja wypuściła w te wakacje utwór o wiele mówiącym tytule „Polskie Wilno”, a Zjednoczony Ursynów poprzez własną interpretację biwakowej przyśpiewki „Wilno, Lwów odbijemy!” deklaruje jednoznacznie swoją postawę w tym temacie.

Różnorodność zawsze w cenie

Jak z pewnością zauważyliście, do tego momentu nie poświęcaliśmy poszczególnym raperom całych „podrozdziałów”. W przypadku Dempseya postanowiliśmy jednak zrobić wyjątek, ponieważ jego działalność jest na tyle inna od pozostałych, że zwyczajnie nie wypada go nie docenić. Można zaryzykować stwierdzenie, że wspomniany nawijacz jest specjalistą od patriotycznej muzyki dotykającej niemal wszystkie sfery życia Polaka. Rzadko zdarza się, by ktoś, kto tworzy utwór na temat Rotmistrza, był w stanie utrzymać poziom, gdy decyduje się nagrać wersy dla polskich siatkarzy, szczypiornistów, Andrzeja Gołoty czy… Jana Pawła II. To naprawdę duża sztuka, a staje się tym większa, gdy prześledzimy kolejne kompozycje wspomnianego. Nie zapomniał on bowiem np. o Armii Andersa oraz współczesnych polskich żołnierzach (motyw ten pojawia się też u Fiorda w „Żołnierzu”).

Głos w sprawie imigrantów

Europa ma niemały kłopot z falą imigracyjną. Problem ten nie umknął oczywiście uwadze twórców rymów i bitów, którzy niedługo po pierwszych doniesieniach i analizach chwycili za mikrofony i bit-maszyny, by móc wyrazić swoje zdanie słuchaczom. Posse-cut „Stop islamizacji PolskiEvtisa, Oziego Bdg, Egona, Bzyka, Bujaka, Riku, JKRS-a i Ryjka BZM, „ImigranciCzeskiego oraz „IslamizacjaBastiego są jednoznaczne. Jako że opowiadamy się za zdrowym rozsądkiem i nic nie jest dla nas czarno-białe zakończymy ten tekst przemyceniem utworu „Biało-Czerwone Serce”, który nagrali Gietu i Łajs, Polacy tęskniący za swoją ojczyzną w obcym kraju.

Print Friendly, PDF & Email
  • Udostępnij

  • Tagi:
                   
    Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Krzysztof Nowak

    Krzysztof Nowak

    Student filologii polskiej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Założyciel bloga muzycznego Muzyka Nowaka, w przeszłości także współpracownik portalu Popkiller oraz redaktor naczelny Kollabo.pl. Zwycięzca konkursu marki odzieżowej House na korespondenta festiwalowego roku 2012.

    • Bartek Ryś

      A co z płytą Nowe Pokolenie 44/14 ? Była jednym z najważniejszych wydawnictw Agencji Muzycznej Polskiego Radia w ubiegłym roku.

      • Mateusz Staroń

        Dziękujemy za przypomnienie o tej płycie. Uzupełniliśmy już zestawienie:)

        • Bartek Ryś

          Dzięki 🙂

    • Przemysław Dawidziuk

      Z reczy Ciekawych, a nie oczywistych, warto wspomnieć o „Poznańczyku” Peji – szacunek dla Powstańców Wielkopolskich. Kolejna sprawa to nowy materiał Evtisa, który prawie w całości porusza kilka ciekawych wątków, od Niezłomnych Bohaterów (Żołnierze wyklęci), poprzez Inkę, czy rtm. Pileckiego.