Wszystko, co powinieneś wiedzieć o Powstaniu Wielkopolskim

Obsługa powstańczego ckm-u w pogotowiu.

Są takie wydarzenia w historii Polski, o których powinien wiedzieć każdy patriota. Jednym z nich jest Powstanie Wielkopolskie. To spektakularne zwycięstwo sprawiło, że Wielkopolska została dołączona do odrodzonej Polski i wywarła na nią bardzo pozytywny wpływ. Sukces był dziełem Wielkopolan, którzy po prostu wzięli sprawy w swoje ręce!

Na beczce prochu

Pomimo germanizacji, duża część mieszkańców Wielkopolski czuła się Polakami i pragnęła oderwać się od Rzeszy Niemieckiej i połączyć z pozostałymi częściami rozdartej przez zabory ojczyzny. W 1918 rozgrywały się ostatnie akordy I Wojny Światowej. W lecie 1918 r. niemiecka ofensywa na zachodzie uległa załamaniu. Było wiadome, że Niemcy przegrają wojnę. W listopadzie 1918 r. dotarły do Wielkopolski wieści o rewolucji w Berlinie. Obalono cesarstwo, w którym zapanował chaos. 11 listopada skapitulowała armia niemiecka, tym samym kończąc I Wojnę Światową. Z tej okazji odbyły się w Wielkopolsce wielkie manifestacje narodowe. Wszyscy szykowali się do wyzwolenia spod jarzma zaborcy. Polaków różniło jedynie stanowisko – jak tego dokonać? Drogę powstania lansowała tylko miejscowa Polska Organizacja Wojskowa. Powstaniu sprzeciwiał się Komisariat Naczelnej Rady Narodowej – naczelna władza polska byłego zaboru pruskiego, w tym Wielkopolski. Komisariat był powiązany ze środowiskami endeckimi Romana Dmowskiego i Komitetu Narodowego Polski. KNP był uznawany przez aliantów za oficjalne polskie przedstawicielstwo na konferencji pokojowej w Wersalu. Komisariat miał dobrze w pamięci dotychczasowe klęski powstańcze, więc obrał stanowisko pokojowego rozstrzygnięcia konfliktu i poczekania na decyzje aliantów na konferencji w Wersalu. Niemniej jednak zdawał sobie sprawę, że musi mieć w dyspozycji również siłę zbrojną, która będzie w stanie opanować teren Wielkopolski. W tym celu organizował dwie formacje – Straż Obywatelską oraz Służbę Straży i Bezpieczeństwa. Tym zadaniem zajmował się były porucznik armii niemieckiej Mieczysław Paluch. Pod bronią było kilka tysięcy polskich ochotników. Powstania nie chciał też Piłsudski, który obawiał się, że zryw może przekształcić się w wojnę Niemiec z odrodzoną Polską, która praktycznie nie dysponowała wojskiem. Niemcy były pokonane, ale nie rozbrojone – dysponowały ogromną, kilkumilionową armią. Miejscowym Niemcom nawet przez myśl nie przechodziło, żeby dobrowolnie oddać Wielkopolskę. Zaczęli formować na miejscu organizacje paramilitarne. Sytuacja z każdym dniem stawała się coraz bardziej napięta. W grudniu 1918 r. Wielkopolska była beczką prochu. Wystarczyła tylko jedna iskra, żeby doszło do eksplozji!

Ochotnicy.

Ochotnicy.

Eksplozja polskości

25 grudnia do Gdańska przybył z misją polityczną Ignacy Paderewski. Widziano w nim przyszłego premiera Polski. Był światowej sławy pianistą i działaczem KNP. Podczas wojny prowadził energiczną działalność polityczną na rzecz odbudowy Polski. Był dobrze znany w krajach zachodnich (głównie USA i Wielka Brytania). Otrzymał zaproszenie od Komisariatu do odwiedzenia Poznania. Niemcy próbowali nie dopuścić do jego przyjazdu, ale bezskutecznie. 26 grudnia w godzinach wieczornych wysiadł na poznańskim dworcu. Jego przybycie wywołało ogromne poruszenie wśród miejscowych Polaków. Na jego przywitanie wyszedł ogromny tłum. Miasto udekorowano polskimi i alianckimi flagami. Eskortę pianisty zapewniły polskie oddziały wojskowe. Paderewskiego przyjęto w hotelu „Bazar”, niemal jak króla. Wydano na jego cześć bankiet. Wygłosił po nim słynne przemówienie z balkonu hotelowego, do zgromadzonej na ulicy publiczności. Zrobiło ono niesłychane wrażenie. 27 grudnia, wzburzeni polską manifestacją, Niemcy rozpoczęli akcję. Zbulwersowani wywieszeniem wrogich dla nich flag, zorganizowali własną demonstrację. Po południu na poznańskich ulicach znalazł się niemiecki oddział wojskowy. Rozpoczęła się do niego dołączać niemiecka ludność cywilna. Tłum zaczął zdzierać z masztów flagi i rozbrajać polskie oddziały. Polacy sądząc, że Niemcy idą na „Bazar”, zablokowali przejście. Rozpoczęły się spontaniczne uliczne starcia. Na odsiecz „Bazarowi” przybyła kompania Straży Obywatelskiej. W mieście rozpoczęły się walki w wielu punktach. Pierwszym poległym powstańcem został Franciszek Ratajczak. Przyjazd Paderewskiego stał się przysłowiową iskrą, która zapaliła beczkę prochu. Skala eksplozji polskości była zaskakująca!

Powstańcy na pozycji, kwiecień 1919 r.

Wielki sukces powstania

Faktycznym pierwszym dowódcą powstania i jego organizatorem w Poznaniu był por. Mieczysław Paluch. W dotychczasowej literaturze jego postać została zmarginalizowana i zapomniana. 28 grudnia Komisariat mianował na stanowisko dowódcy wojsk powstańczych kapitana Stanisława Taczaka, którego zadaniem było scentralizowanie dowodzenia. Pożar powstania szybko, spontanicznie rozszedł się po całej Wielkopolsce. Wybuch walk zaskoczył zarówno Komisariat NRL jak i Niemców, którzy próbowali ściągać posiłki. Jednak w tym samym czasie wybuchły walki wewnętrzne w samym Berlinie i Niemcy nie mogli szybko przeciwdziałać powstaniu. Do dyspozycji mieli tylko miejscowe organizacje paramilitarne i nieliczne wojskowe garnizony. Do 5 stycznia powstańcy zajęli południowo-zachodnią i środkową Wielkopolskę. Nie odnotowano większego niemieckiego oporu.

Powstanie miało narodowy charakter. Uczestniczyła w nim tylko rodzima ludność Wielkopolski, reprezentująca wszystkie warstwy społeczne. W walkach nie brały udziału oddziały z innych regionów Polski. Piłsudski nie dysponował wtedy wojskiem zdolnym do wsparcia Wielkopolan. Również ze względów politycznych, powstanie miało stricte wielkopolski charakter. Pierwszymi dowódcami oddziałów powstańczych byli podoficerowie byłej armii pruskiej. Wszyscy byli ochotnikami i dużo ryzykowali, zaciągając się do wojsk powstańczych – w świetle prawa byli dezerterami i zdrajcami, za co groziła kara śmierci. W oddziałach panowała raczej luźna dyscyplina, ale powstańcy reprezentowali patriotyczną postawę i byli bojowo nastawieni. Nastrój w szeregach był nie do opisania: Odczuwaliśmy pewien lęk, a jednocześnie uwydatniał się zapał do walki, do wielkich czynów. Żaden historyk nie jest w stanie opisać tego powstańczego zapału i patriotycznego nastroju, jeżeli sam tego nie przeżywał – wspominał jeden z powstańców.

Komisariat NRL formalnie przyłączył się do powstania 3 stycznia 1919 r. i ogłosił przejęcie pełni władzy cywilnej i wojskowej w swoje ręce. Podjęto szeroko zakrojone prace nad rozbudową wojsk powstańczych (regularne Wojska Wielkopolskie) i repolonizacji terenów zajętych przez polskie oddziały. Ludność odznaczała się szczególnym patriotyzmem. Społeczeństwo wielkopolskie wyszło samo z inicjatywą, żeby się opodatkować a zebrane środki przeznaczyć na dozbrojenie wojska. Dopiero w połowie stycznia przybyła do Poznania duża grupa oficerów z zewnątrz. Kolejnym dowódcą Powstania został świetny organizator i dowódca generał Józef Dowbor – Muśnicki.

Powstańcy w okopach, styczeń 1919 r.

Powstańcy w okopach, styczeń 1919 r.

Pod koniec stycznia oddziały powstańcze liczyły ok. 27 tys. ochotników. Zacięte walki trwały do połowy lutego. 16 lutego zmuszono Niemcy do uznania linii rozejmowej wg. stanu frontu polsko-niemieckiego. Rozejm zakończył epopeję powstańczą, jednak nie zakończył walk. Polskie oddziały dalej strzegły linii rozejmowej, gdzie dochodziło do licznych starć. Przez blisko 4 miesiące obowiązywał stan pogotowania bojowego. Średnio miesięcznie ginęło ok. 60 żołnierzy polskich. Łącznie podczas powstania zginęło 1, 5 tys. Niemców i 2 tys. powstańców.

Żołnierze wykonali swoje zadanie. Teraz pałeczkę przejęli politycy, którzy negocjowali warunki pokoju w Wersalu. Od jego wyników zależał ostateczny los Wielkopolski, która w dalszym ciągu była częścią Niemiec. Niemcy koncentrowali wojsko na swojej wschodniej granicy i czekali na dogodny moment do ataku na Wielkopolskę. Jednocześnie obawiali się, że wojna z Polską może przerodzić się w konflikt z całą koalicją – było to dla nich nie do przyjęcia, gdyż oznaczało całkowitą klęskę. Polacy nie dali się zastraszyć i widząc zagrożenie niemiecką koncentracją zdecydowali się skoordynować działania z Piłsudskim. W wyniku tej decyzji podporządkowali Wojska Wielkopolskie Piłsudskiemu. Niemcy przyparci do muru, musieli pójść na warunki swoich wrogów. 28 czerwca Niemcy podpisały Traktat Wersalski. Na jego mocy Wielkopolska została częścią państwa polskiego. W ten sposób przystąpiono do ostatecznej likwidacji skutków rozbiorów.

Przyczyny sukcesu i reperkusje

Jakie były przyczyny sukcesu Powstania? Arkady Fiedler wspominał: „Jedynym twórczym bohaterem powstania była bezimienna masa; Jej zaczynali bać się Niemcy”. Z pewnością solidarne poparcie ludności Wielkopolski powstania było główną przyczyną jego ogromnego sukcesu. Kolejnym krokiem, który przyczynił się do sukcesu było ukierunkowanie zrywu i nadanie mu ram organizacyjnych, natomiast swoistym zwieńczeniem dobra koniunktura międzynarodowa. Powstańcy tworząc fakty dokonane, mieli wpływ na decyzje podejmowane przez polityków w Wersalu. Ich zwycięstwo zrobiło wrażenie na zachodnich przywódcach i jednocześnie było na rękę Francji, która chciała maksymalnie osłabić Niemcy. Dzięki temu ustalono zachodnią granicę Polski bardziej na zachód, niż zasięg wojsk powstańczych. Powiększyło to obszar Polski o 46 tys. m2 i kilka milionów mieszkańców. Sukces Wielkopolski ośmielił Polaków na Górnym Śląsku, którzy w sierpniu 1919 r. podjęli pierwszą próbę powstania. Kolejne dwa zrywy były wzorowane na doświadczeniach z Wielkopolski i finansowane przez Komisariat. Brali w nim udział również wielkopolanie. Powstanie Wielkopolskie zahamowało kilkusetletni niemiecki Drang nach Osten – parcie niemieckiej kolonizacji na wschód, kosztem Polaków. Spowodowało częściowe cofnięcie wpływów niemieckich i zwrot państwa polskiego ku zachodowi. Niemcy podczas Powstania rozpoczęli masowo opuszczać Wielkopolskę. Był to pierwszy od setek lat, tak duży zwrot i exodus niemieckiej ludności na zachód.

Mapa Powstania Wielkopolskiego.

Mapa Powstania Wielkopolskiego.

Kapitał Wielkopolski

Poznańczycy uważają się za coś wyższego od reszty Polaków, zarówno pod względem zdolności wojennych, jak i ogólnej tężyzny życiowej. Istotnie, są oni zupełnie odmiennego pokroju” – napisał Edgar Vincent d’Abernon. Dyskusję może budzić opinia o wywyższaniu się Poznańczyków, ale z pewnością wnieśli oni spory kapitał do „nowej Polski”. Wielkopolska stała dużo wyżej pod względem gospodarczym niż pozostałe rejony Polski. Wytworzyła się tutaj silna tradycja ruchu spółdzielczego, organizacji samopomocowych i zawodowych. Wielkopolska wnosiła zmysł dobrej organizacji, gospodarność i unikalne koncepcje polityczno-parlamentarne. Na szczególną pracowitość Wielkopolan zwracał uwagę sam Piłsudski: „Moi Panowie, przychodzicie do Polski z wielkim dorobkiem ciężkiej walki, zdobytym uczciwie w drobiazgowej, sumiennej, obowiązkowej pracy. To jest wielki dorobek! Gdy myślę o zadaniach stojących przed Polską, chciałbym wnieść od was do Polski całą waszą namiętność pracy, która by Polskę przeniknęła, dać umiejętność zorganizowanej pracy sumiennej, umiejętności pracy uczciwej”. Niebagatelnym wkładem Wielkopolski było sformowanie, na bazie oddziałów powstańczych, Wojsk Wielkopolskich w sile niemal 100 tys. żołnierzy. Wojska Wielkopolskie były świetnie wyszkolone i uzbrojone. Budziły zazdrość przedstawicieli innych rejonów Polski. Należały do elity Wojska Polskiego.

Powstańcy w akcji.

Powstańcy w akcji.

Nie tylko na Wschodzie, ale także na Zachodzie czynem zbrojnym wykreśliliśmy nasze granice. Sobie przede wszystkim zawdzięczamy odrodzone państwo. Trzeba głośno mówić, by ciągle przypominać, że to sam naród polski własną wolą i wysiłkiem zbrojnym odzyskał niepodległość i ustanowił obszar swej ojczyzny – pisał historyk Janusz Pajewski. Gdyby nie aktywny udział samych Polaków, w tym Wielkopolan, którzy chcieli mieć niepodległe państwo, Polska nie wróciłaby na mapę Europy. Pamiętajmy o tym!

  • Udostępnij

  • Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Mateusz Staroń

    Mateusz Staroń

    Historyk, współzałożyciel pierwszej na świecie marki odzieży patriotycznej Surge Polonia. Wyróżniony w konkursie IPN-u na "Najlepszy Debiut Historyczny Roku 2010 r." Autor publikacji naukowych m. in. książki "Likwidacja Polskiego Korpusu Posiłkowego w 1918 r." oraz artykułów popularyzatorskich na blogu Surge Polonia. Jego wielkimi pasjami są historia i góry.

    • A. Paris

      jak niemcy potaktowali powstancow wielkopolskich po wkroczeniu na tereny polski w 1939 roku? pozdrawiam