5 nowoczesnych polskich maszyn wojskowych

WPB Anders. Fot. Pibwl, Wikipedia

Czerwiec 2016 roku upłynął pod znakiem manewrów Anakonda – największych ćwiczeń wojskowych w Polsce od 1989 roku. Wzięło w nich udział ponad trzydzieści tysięcy żołnierzy m.in. z Polski, USA, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Niemiec.

Obserwatorzy przyznawali zgodnie, że polskie siły zbrojne zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. A wiele wskazuje na to, że w przyszłości będzie jeszcze lepiej. Wszystko za sprawą coraz większej ilości nowoczesnych wynalazków militarnych, które każdego roku zachwycają znawców tematu.

Część z nich wciąż znajduje się w fazie prototypów, niektóre używane są jedynie przez Wojska Specjalne. Mimo to budzą dumę i pozwalają budować wiarę w siłę polskiego oręża.

#5 WPB Anders

Wielozadaniowa Platforma Bojowa „Anders” to dzieło gliwickiego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Urządzeń Mechanicznych Obrum, a także Wojskowej Akademii Technicznej oraz Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach Śląskich. Wersję demonstracyjną wykonał zakład Bumar.

Anders to całkowicie polskie dzieło – począwszy od koncepcji, a kończąc na stworzeniu modeli prototypowych. Platforma Anders może być wykorzystywana jako baza integracji z różnymi modułami. Tym samym WPB może być produkowana jako wóz zabezpieczenia technicznego, ewakuacji medycznej czy dowodzenia. Z powodzeniem może być też wykorzystywana jako lekki czołg.

Dużą zaletą WPB Anders jest relatywnie niewielka waga, która pozwala na transport drogą lotniczą. Jak przystało na maszynę bojową XXI wieku polski wynalazek naszpikowany jest elektroniką, dzięki której możliwe jest efektywne prowadzenie działań wojennych.

#4 PL-01 Concept

Drugim, po WPB Anders, dziełem Obrum jest PL-01 Concept, czyli polski czołg przyszłości. Dotychczas zaprezentowano jego makietę oraz wstępny projekt, wkrótce światło dzienne ujrzeć ma działający prototyp. Do seryjnej produkcji PL-01 ma wejść w 2018 roku, najprawdopodobniej pod nazwą „Gepard”.

PL-01 wyposażony będzie w działo kalibru 105 lub 120 mm mogące strzelać klasycznymi pociskami oraz rakietami przeciwpancernymi. Automat ładowniczy będzie umożliwiał oddanie sześciu strzałów na minutę. Dodatkowe uzbrojenie to karabin maszynowy UKM-2000C, a także granatnik typu GA.

Ciekawą innowacją będzie system kamuflażu, nad którym pracują specjaliści z Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej im. J. Kosackiego we Wrocławiu. Sprawi on, że pancerz czołgu będzie przybierał barwy otoczenia. Umożliwi to zastosowanie tzw. okien elektrochromowych. Na uwagę zasługuje także specjalny system chłodzenia uniemożliwiający wykrycie czołgu za pomocą detektorów podczerwieni.

#3 Armatohaubica Krab

Kilka miesięcy temu, w kwietniu 2016 roku, do wojska trafiły pierwsze Kraby – nowoczesne armatohaubice, których wdrożenie planowano od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Kraby produkowane są w Hucie Stalowa Wola, podwozia wykonywane są przez firmę Henwha Techwin z Korei Południowej.

Powstałe w Polsce systemy celownicze Kraba należą do najnowocześniejszych na świecie. Uwzględniają nawet tak szczegółowe parametry jak temperatura czy ciśnienie atmosferyczne. Krab może trafiać w obiekty położone w odległości aż 40 kilometrów.

AHS Krab. Fot. Pibwl, Wikipedia.

AHS Krab. Fot. Pibwl, Wikipedia.

Szybkostrzelność armatohaubicy wynosi trzy strzały na minutę, a czas osiągnięcia gotowości do strzału nie przekracza 30 sekund.

Do 2025 roku polska armia będzie dysponowała 120 egzemplarzami maszyny. Wyobrażacie sobie taką moc ogniową?

#2 Projekt Tytan

Założeniem projektu Tytan jest stworzenie żołnierza przyszłości – wyposażonego w nowoczesny sprzęt elektroniczny pozwalający na maksymalną efektywność na polu bitwy. Do końca 2017 roku polscy żołnierze uzbrojeni zostaną w kilkanaście tysięcy zestawów Tytan. W ich skład wejdą nowoczesne noktowizory, lekkie kamizelki kuloodporne, kamery nahełmowe, a także podsystem C4I – indywidualny minikomputer, który pozwoli żołnierzowi m.in. na błyskawiczne porozumiewanie się z dowództwem, dostęp do danych taktycznych czy podgląd obrazu przekazywanego w czasie rzeczywistym z bezzałogowych jednostek latających.

W ramach projektu Tytan prowadzone są badania nad różnymi modułami – część z nich przypomina pomysły rodem z filmów Sci-Fi. Tak jest chociażby w przypadku Modułu Monitorowania Życia przygotowywanego przez Wojskowy Instytut Medycyny Lotniczej oraz Wojskowy Instytut Higieny i Epidemiologii. Dzięki niemu możliwe będzie stałe monitorowanie kondycji zdrowotnej żołnierza – częstości skurczów serca, poziomu glukozy, temperatury ciała czy poziomu natlenienia krwi.

Wszystko to sprawi, że polski żołnierz za parę lat będzie przypominał cyborga, a jego efektywność na polu bitwy będzie kilkanaście razy wyższa niż obecnie.

#1 Karabinek MSBS

Jednym z największych ostatnich sukcesów polskiej myśli technologicznej jest stworzenie karabinków MSBS – Modułowego Systemu Broni Strzeleckiej. Powstały one w ramach wspomnianego wyżej programu Tytan.

Nowe polskie karabiny mają docelowo zastąpić wysłużone AKM, AKMS i RPK. Obok Beryla będą stanowiły podstawowe wyposażenie żołnierzy polskiej armii. MSBS to dzieło Fabryki Broni „Łucznik” z Radomia oraz Wojskowej Akademii Technicznej.

Nowy polski karabin wyróżnia się niewielką wagą i rozmiarami. Jego podstawową zaletą jest modułowa konstrukcja. Umożliwia ona wdrażanie różnorodnych konfiguracji – w zależności od aktualnych potrzeb wojska.

MSBS porównywany jest z nowoczesnymi amerykańskimi karabinami FN SCAR i Bushmaster ACR, rosyjskim OC-14-4A lub izraelskim TAR-21. Docelowo MSBS ma być stosowany w wojsku na skalę masową, póki co 150 sztuk trafiło do jednostek reprezentacyjnych Wojska Polskiego.

Która z maszyn podoba się Wam najbardziej? Piszcie w komentarzach.
  • Udostępnij

  • Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Darek Rybacki

    Darek Rybacki

    Twórca bloga patriotycznego Herbowi.pl, założyciel Fundacji Promocji Patriotyzmu "Herbowi". Rekonstruktor historyczny w stanie spoczynku. Organizator turystyki pieszej. Ambasador i współpracownik marki Surge Polonia.

    • Robert Wachnik

      Nie miałem nawet pojęcia, że nasz kraj ma takie zaplecze technologiczne. Teraz tylko trzeba w ten cały sprzęt uzbroić naszą armię i znów zaczniemy się liczyć w Europie:) CWP

      • Darek Rybacki

        Niektóre maszyny na powyższej liście to jedynie prototypy, ale bądźmy dobrej myśli. Nasi inżynierowie wiedzą co robią 😉

      • LukaszMichalik

        Niestety nie ma. Artykuł jest mało rzetelny i obok rokujących konstrukcji jak MSBS wymienia jednym tchem zawieszony program Anders czy bajkowy, bo niemający nic wspólnego z realnym uzbrojeniem PL01 Concept, czyli szwedzki wóz CV90 obłożony wytłoczkami z blachy i pianki, w celu nadania mu „bojowego” wyglądu. No i Kraba – konstrukcję w obecnym kształcie raczej udaną, ale zbudowaną z zagranicznych komponentów (brytyjskie uzbrojenie + koreańskie podwozie). O aktualnym potencjale polskiego przemysłu obronnego dobitnie świadczy fakt, że przez kilkanaście lat nie byliśmy w stanie wyprodukować akceptowalnego podwozia do Kraba. Na pocieszenie pozostaje nam niezła broń strzelecka, poza wspomnianym MSBS m.in. karabiny wyborowe z Tarnowa, dobrze zapowiadające się podwozie LPG ze Stalowej Woli czy moździerz Rak. No ale o tym w artykule nie ma ani słowa ;).

    • Antoni Kołodziej

      Projekt anders padła lata temu. PL-01 to tylko jakaś wizja która nie ma prawa bytu. Już samo założenie tworzenia malutkich, lekkich czołgów jest bez sensu kiedy na całym świecie jest tendencja do robienia coraz to cięższych i grubiej opancerzonych czołgów (t14-armata). Tytan też jest z założenia bez sensu.. nawet nie będę się rozpisywać dlaczego. Szkoda „szczempić ryja”. Krab jest spoko tyle że nie ma w sobie NIC polskiego. Podwozie jest samsunga a wieża brytyjska. MSBS jest ukończony i wygląda na to że się udał. Poza msbsem reszta nie powinna zostać tu wymieniona.

      • Darek Rybacki

        Anders jako demonstrator ciągle widnieje w katalogu Obrum, więc teoretycznie nie jest wykluczone, że kiedyś zostanie – w takiej czy innej wersji – wprowadzony do służby. Nawet jeśli nie – projekt WPB należał do kategorii ambitnych, takie chciałem przedstawić w artykule. Ciężko odnieść mi się do argumentów o PL-01 i Tytanie. Pierwszy, dzięki modułowej konstrukcji, może pełnić przeróżne role, nie tylko „malutkiego, lekkiego czołgu”; z kolei Tytan to jeden z najciekawszych projektów WP, w ramach którego wdrażane są przeróżne nowoczesne technologie. Które dokładnie są bez sensu?

        To, że wieża Kraba (o podwoziu pisałem) produkowana jest na licencji brytyjskiej (zresztą w Polsce) nie umniejsza sukcesu polskich inżynierów. Poza tym, mam nadzieję, że Pańskiego komentarza nie przeczytają osoby z WB Electronics (cały system celowniczy, DD9620T) czy gdyńskiego Radmoru (łączność) – mogliby mieć uwagi do owego braku polskości w naszej haubicy 😉

        • Antoni Kołodziej

          Wie Pan czemu musieliśmy zamówić podwozie do kraba? Ponieważ obrum nie był wstanie wyprodukować zwykłego podwozia do armatohaubicy. Konstruowali to swoje podwozie latami. I wyszło jedno wielkie gówno. Ich podwozie pękało, silnik się przegrzewał, miało problemy ze stabilnością podczas strzelania i mokro się robiło w środku jak deszcz popadał 😉 I teraz firma która nie potrafi zrobić w ciągu kilku lat głupiego podwozia stwierdza że jest w stanie zaprojektować super ultra kosmiczny czołg który wyprzedza dekady :) I wszyscy w to wierzą. Gratulacje. A nie stworzyli NIC poza makietą. A właściwie to nie oni bo PL-01 został zaprojektowany przez firmę designerską która zajmuje się grafiką 3D i grami komputerowymi. O samym sensie w ogóle powstania takiego pseudo mini czołgu kiedy realni przeciwnicy idą w totalnie przeciwnym kierunku nie będę się tu rozpisywał bo widzę że jest Pan totalnym laikiem w tym temacie (bez urazy). Elektronika w krabie jest polska wiem o tym tylko że założenia były inne. Co najmniej podwozie miało być produkowane w Polsce. I co? I nic. Darmozjady z obrumu tylko ciągną państwową kasę i kombinują jakby tu jeszcze utrzymać się „na wodzie” jak najdłużej. Tytan z założenia jest śmieszny ponieważ zakłada że każdy żołnierz ma mieć przy sobie mini komputer, noktowizor i kamerę. My na 90% wozów nie mamy kamery i komputerów które przesyłały by dane w czasie rzeczywistym do centrali. 90% wozów jest surowa albo wyposażona w stare radiostacje. A oni zakładają że każdego żołnierza w to wyposażą. Już sam pomysł żeby dociążać dodatkowo żołnierza zbędną elektroniką i bateriami jest kuriozalny sam w sobie. Przemysł zbrojeniowy w Polsce to patologia i należy się z tym pogodzić. Nie słyszy Pan co się dzieje dookoła? Pociski czołgowe polskiej produkcji powodują zadymienie i wybuchają w komorze zabijając czołgistów. Niedawno zamówiono hełmy dla spadochroniarzy. Okazało się że zostały zaprojektowane tak że nie da się z nimi używać ochraniaczy słuchu i zestawów komunikacji. Podwozia pękają podczas testów generalnych. Nie potrafimy wyprodukować amunicji do czołgów ani nawet głupich kasków dla spadochroniarzy a bierzemy się za czołgi. To jest patologia. Mówię to jako patriota, realista i osoba która troszeczkę się na tym zna.

    • Andrzej Wodarski

      Oj, Daruś, Daruś… A w wojsku to ty służył…?