Deyna – legenda polskiej piłki

Euro 2016 trwa. Reprezentacja Polski ma duże szanse na wywalczenie przyzwoitego wyniku. Tym samym podopieczni Adama Nawałki stoją przed szansą na przywrócenie blasku polskiej piłkarskiej legendzie – tej, której twarzą przed laty był Kazimierz Deyna.

Chłopak z Włókniarza

Deyna urodził się w Starogardzie Gdańskim w 1947 roku w robotniczej rodzinie. Swoje pierwsze kroki jako piłkarz stawiał w latach sześćdziesiątych w miejscowym klubie – Włókniarzu Starogard Gdański. Na boisku przy ulicy Harcerskiej trenowali trenowali wówczas głównie pracownicy starogardzkich zakładów przemysłowych: miejscowego Polmosu, zakładów meblarskich czy Polfy.

Pierwszym sukcesem młodego Deyny było zdobycie wicemistrzostwa Wybrzeża w 1962 roku. Włókniarz w meczu finałowym przegrał wtedy z Lechią Gdańsk 3:1. Trzy lata później zdobył z klubem srebrny medal w turnieju finałowym im. dr. Jerzego Michałowicza. Młody Deyna wyróżniał się umiejętnościami na tyle, że powołano go na obóz dla najlepszych młodych piłkarzy organizowany przez Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Z Włókniarzem Deyna rozstał się po wyjeździe do Łodzi w 1966 roku. Po przeprowadzce podjął treningi w miejscowym ŁKSie. W składzie seniorów zdążył zagrać zaledwie jeden mecz, zaraz potem powołany został do wojska w formie transferu do Legii Warszawa. Z „Wojskowymi” Deyna spędził kilkanaście najlepszych lat swojej kariery.

Deyna w kwietniu 1970 roku. Fot. Nationaal Archief

Deyna w kwietniu 1970 roku. Fot. Nationaal Archief

„Kaka”

Ówczesny trener Legii – pochodzący z Czechosłowacji Jaroslav Vejvoda – już po pierwszym meczu przekwalifikował Deynę z napastnika na pomocnika. Bardzo szybko przyniosło to efekty w postaci siedmiu bramek i wspaniałej postawy zawodnika ze Starogardu w premierowym sezonie na Łazienkowskiej.

Legenda Kazimierza Deyny rozprzestrzeniała się wprost proporcjonalnie do rozwoju jego umiejętności. Kibice Legii szybko zakochali się w „Kace” lub „Generale”, jak nazywano Deynę. Wkrótce usłyszał o nim także świat. W sezonie 1969/1970 Legia Warszawa dotarła do półfinału Pucharu Europy Mistrzów Krajowych, w którym przegrała z Feyenoordem Rotterdam. Deyna wyróżniał się na boisku – podczas meczu 1/8 finału z francuskim AS Saint-Etienne zdobył bramkę z 30 metrów.

W Legii Deyna grał do 1978 roku, łącznie rozegrał 304 mecze, w których strzelił 94 bramki.

Z orzełkiem na piersi

Sukcesy klubowe szły w parze z tymi reprezentacyjnymi. Pierwszy mecz w drużynie seniorów Deyna rozegrał jako rezerwowy 24 maja 1968 roku. Na indywidualne osiągnięcia musiał poczekać do 1969 roku – w wygranym meczu z Luksemburgiem zdobył dwie bramki. Pełnię swoich umiejętności wychowanek Włókniarza ujawnił jednak podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1972 roku.

Podczas tego turnieju strzelił w meczu z ZSRR legendarnego karnego, który otworzył Polakom szansę na wygraną – ostatecznie spotkanie zakończyło się 2:1 na korzyść biało-czerwonych. W meczu finałowym Deyna dołożył jeszcze dwie kolejne bramki, co przyniosło Polakom zwycięstwo – największe w dotychczasowej historii.

Swoją cegiełkę dołożył także do kolejnego wielkiego osiągnięcia „orłów Górskiego” – III miejsca podczas Mistrzostw Świata w 1974 roku. Deyna trafiał do siatki w meczach z Haiti, Jugosławią czy Włochami. Ta ostatnia bramka, zdobyta z dystansu, przeszła do legendy. Plotki głosiły, że Deyna strzelił tak mocno, że pękł mu but. Włoski bramkarz, Dino Zoff, nie miał nic do powiedzenia.

W kolejnych latach był kluczowym zawodnikiem podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1976 roku. Ostatni oficjalny mecz Deyny z orzełkiem na piersi to przegrane 3:1 spotkanie z Brazylią, po którym Polacy musieli pożegnać się z Mistrzostwami Świata 1978 roku.

Ostatnie lata

Ostatnie lata piłkarskiej kariery Kazimierz Deyna spędził w Manchesterze City oraz San Diego Sockers. W tym ostatnim klubie rozegrał łącznie ponad 250 spotkań. W drugiej połowie lat 80 coraz więcej czasu poświęcał na popularyzację piłki nożnej w Stanach Zjednoczonych oraz szkolenie młodzieży. Był twarzą obozów sportowych Kaz Deyna World Soccer Camps, miał też zostać asystentem trenera amerykańskiej reprezentacji przed Mistrzostwami Świata w 1994 roku.

Plany te pokrzyżowała tragiczna śmierć.

Deyna zginął w wypadku samochodowym w nocy z 31 sierpnia na 1 września 1989 roku. Wjechał z pełną prędkością w tył stojącej awaryjnie ciężarówki.

Deyna-z-lewej-podczas-meczu-z Brazylią-w-1974-roku.-Fot.-Bundesarchiv.jpg

Deyna (z lewej) podczas meczu z Brazylią w 1974 roku. Fot. Bundesarchiv.jpg

Król środka pola

Wybitny, niepowtarzalny, legendarny – w czasie swojej kariery Kazimierz Deyna określany był takimi przymiotnikami. Nie bez przyczyny. Przez analityków piłkarskich „Kaka” zaliczany jest do ścisłego grona najlepszych polskich piłkarzy, określany jest mianem króla środka pola. W latach siedemdziesiątych, złotej dekadzie Deyny, był w Polsce absolutną gwiazdą.

O jego popularności może świadczyć fakt, że mimo upływu prawie pięćdziesięciu lat od jego największych sukcesów nazwisko Deyny wciąż znają nie tylko starzy futbolowi wyjadacze, lecz także młode pokolenie kibiców. Legenda trwa.

Czy Deyna to najlepszy polski piłkarz w historii? Piszcie w komentarzach.

Print Friendly, PDF & Email
  • Udostępnij

  • Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Darek Rybacki

    Darek Rybacki

    Twórca bloga patriotycznego Herbowi.pl, założyciel Fundacji Promocji Patriotyzmu "Herbowi". Rekonstruktor historyczny w stanie spoczynku. Organizator turystyki pieszej. Ambasador i współpracownik marki Surge Polonia.