Wybory 1989 r.

wybory polska 1989r

1. Sytuacja w Polsce w przededniu czerwca 1989r.

Po dojściu do władzy w 1985 r. Michaił Gorbaczow zainicjował politykę pierestrojki, której istotnym wątkiem było zachęcanie przywódców państw komunistycznych, uzależnionych od Kremla, do rozpoczęcia reform ustrojowych. Jednak rządzący Polską gen. Wojciech Jaruzelski zdecydował się na podjęcie rozmów z opozycją dopiero pod wpływem dwóch fal strajków wiosną i latem 1988 r. Istotną rolę odegrał też tutaj krytyczny stan krajowej gospodarki. Reżim Wojciecha Jaruzelskiego okazał się niewypłacalny wobec zachodnich kredytodawców z banków komercyjnych i ich rządowych żyrantów. Wspierani przez wywiad cywilny eksperci rządowi, uczestniczący w kolejnych turach rozmów z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, sygnalizowali, że „przeprogramowanie istniejących zaległości płatniczych, przesunięcie bieżących płatności i nowe kredyty z MFW i Banku Światowego” są możliwe jedynie wówczas, kiedy ekipa Jaruzelskiego zdecyduje się na wprowadzenie zasadniczych zmian w systemie ekonomiczno-politycznym PRL. Stąd też Departament I MSW nieustannie alarmował Wojciecha Jaruzelskiego, że bez poluzowania gospodarki i otwarcia się na opozycję system PRL znajdzie się nad przepaścią wynikającą z bankructwa państwa. 16 września rozpoczęły się, znane jako rozmowy w Magdalence, negocjacje władz państwowych z przedstawicielami ruchu solidarnościowego i Kościoła, podczas których głównym zagadnieniem sporu była kwestia legalizacji Solidarności. Po raz pierwszy padł wówczas pomysł przeprowadzenia wspólnych obrad PZPR i opozycji, w czasie których poruszyć miano model przyszłego funkcjonowania państwa.

wybory 1989

Muzeum Niepodległości/EAST NEWS
Od lewej: ks. Bronisław Dembowski, Jacek Ambroziak, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Aleksander Kwaśniewski

2. „Kontrakt stulecia”1 – obrady Okrągłego Stołu

06.02 1989 r. w gmachu Urzędu Rady Ministrów przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie miało miejsce wydarzenie, które zapoczątkowało przemiany ustrojowe w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Wydarzenie to nazwane zostało obradami Okrągłego Stołu.

okrągły stół 1989

www.wiadomości.onet.pl

Po długich negocjacjach dotyczących przyszłych wyborów ustalono, iż wszystkie miejsca w Senacie oraz 35 proc. miejsc w Sejmie obsadzonych będzie w wyniku wolnej gry wyborczej, natomiast pozostałe 65 proc. posłów zostanie wybranych z list podzielonych między PZPR i jego sojuszników z PRON. W ten sposób komuniści zapewniali sobie, jak sądzono, kontrolny pakiet mandatów wystarczający do bieżącego zarządzania państwem oraz uniemożliwiali jednostronne zmiany o charakterze konstytucyjnym wymagające 2/3 głosów. Dzięki ograniczonemu do 100 miejsc składowi Senatu stwarzali też ogromną szansę wyboru na prezydenta popieranego przez siebie kandydata, ponieważ elekcji tej miały dokonywać obie izby połączone w Zgromadzenie Narodowe. W ten sposób wybory stawały się w istocie niekonfrontacyjne, przy czym PZPR uważała, iż formuła ta oznacza także łagodną kampanię wyborczą. Ustalenia zawarte wówczas w sprawie wyborów parlamentarnych były jednorazowe. Kolejne wybory miały być już przeprowadzone według zasad całkowicie demokratycznych. 7 kwietnia 1989 r. Sejm uchwalił „Ustawę o zmianie Konstytucji PRL”, wprowadzającą m.in. zapisy o Senacie, urzędzie prezydenta oraz ordynacjach wyborczych do Sejmu i Senatu. 13 kwietnia Rada Państwa wyznaczyła termin wyborów na 4 i 18 czerwca 1989 r. a kilka dni później nastąpiła legalizacja NSZZ „Solidarność”.

obrady okrągłego stołu 1989

https://pl.pinterest.com/pin/312226186643144317/
od lewej: Tadeusz Mazowiecki, Klemens Szaniawski, Jacek Kuroń, Bronisław Geremek, Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, 06.02.1989

3. Przygotowania do wyborów i elektorat

PZPR po wielu latach „fikcyjnych” wyborów nie była zupełne przygotowana na istnienie konkurencji. Członkowie partii byli mistrzami w organizowaniu masowych imprez, na których potrafili wspaniale sprzedawać swoje założenia i idee, ale zupełnie brakowało im doświadczenia w walce. Komuniści „nie zdawali sobie sprawy, że do wyborów trzeba się odpowiednio przygotować, wymyślić hasła wyborcze. W przygotowaniach PZPR widać było spory bałagan. Hasło wolnych wyborów oznaczało nie tylko dopuszczenie do głosowania na nie-komunistów. Ludzie z PZPR zaczęli również rywalizować między sobą i to na listach wyborczych. Było wyraźnie widać, że system się rozpada, rozłazi. Aparat partyjny zdecydowanie nie stanął na wysokości zadania”.2

Dodatkowym argumentem, który utrudniał prowadzenie kampanii wyborczej PZPR, był uciekający czas. Termin wyborów ustalono dopiero w kwietniu. PZPR nie była przygotowana na prace pod taką presją czasu. Brakowało im spontaniczności. Czynnik ten zaś okazał się ogromnym ułatwieniem dla Solidarności.

Solidarność w ówczesnym okresie można było śmiało nazwać ruchem aktywistów. To właśnie w spontaniczności i ogromnej inicjatywie obywatelskiej drzemała jej siła. „Mnóstwo ludzi przychodziło, przedstawiało swoje pomysły. Wszyscy zaangażowani w Solidarność wiedzieli, że te wybory to jest najwyższa stawka”3 . Wielkie znaczenie odegrał również elektorat Solidarności. Były to w dużej mierze środowiska inteligenckie zamieszkujące duże miasta. Dla wielu z nich to były pierwsze wybory w życiu – wcześniej w ramach protestu unikali głosowań. Część z nich w 1980 r. miała poniżej 18 lat, a potem stan wojenny nastawił ich jednoznacznie negatywnie do uczestnictwa w życiu politycznym.

Mimo wielkiego zaangażowania elektoratu niezmiernie istotny był również pomysł na przeprowadzenie kampanii. Trzeba pamiętać, że w Polsce cały czas obowiązywała cenzura. Na początku kampanii wyborczej Komitety Obywatelskie musiały zgłaszać swoje plakaty i ulotki do cenzury po zezwolenie na druk i rozpowszechnianie. Bardzo skuteczna była również kontrola prasy, radia i telewizji. Dość szybko jednak opozycja nauczyła się ją skutecznie obchodzić. Zdarzały się pobicia osób wieszających plakaty Solidarności, plakaty te były nagminnie zrywane przez „nieznanych sprawców”, ale to nikogo nie odstraszało. Działacze Komitetów Obywatelskich błyskawicznie nauczyli się działać jako ludzie wolni.

wolne wybory 1989

https://tygodnik.tvp.pl/

Symbolem kampanii wyborczej 1989 r. stał się plakat Tomasza Sarneckiego – 23 -letniego studenta warszawskiej ASP. Sarnecki chciał stworzyć plakat, który zmobilizuje elektorat „Solidarności” do oddania swoich głosów. Szukał motywu, który będzie jednoznaczny i rozpoznawalny. Wybór padł na postać kultowego szeryfa z filmu „W samo południe” ― bohatera walczącego o wolność i sprawiedliwość, w którego rolę wcielił się Gary Cooper. Zestawienie jego postaci wraz z logiem „Solidarności” miało być bodźcem do wypełnienia obywatelskiego obowiązku. Aby wskazać, na kogo zagłosuje znany szeryf, nad jego odznaką artysta umieścił znaczek „Solidarność”. Plakat opatrzył hasłem: „W samo południe 4 czerwca 1989”.

Praca młodego grafika początkowo nie zdobyła uznania ― obawiano się, że jest zbyt odważna. Kolejne osoby odmawiały wydrukowania plakatu, bojąc się reakcji ze strony władz. Ostatecznie plakaty udało się rozpowszechnić m.in. dzięki Henrykowi Wójcowi ― opozycjoniście, który zlecił ich druk za granicą. Plakaty dotarły do Warszawy w nocy 3 czerwca, a więc w przeddzień wyborów, a już rankiem 4 czerwca całą stolicę i jej okolice opanowała postać bohatera westernu.4

plakat solidarność 1989

https://tygodnik.tvp.pl/

4. Przebieg wyborów

Wynik pierwszej tury wyborów wywołał ogromny szok w kołach PZPR. W dyskusji przeprowadzonej 5 czerwca na rozszerzonym posiedzeniu Sekretariatu KC PZPR padały następujące wypowiedzi: „Przeciwnik ostro walczył od początku do końca, posługując się różnymi środkami. My działaliśmy w „białych rękawiczkach”, nie wykorzystując nawet ewidentnych okazji. Wyniki wyborów przeszły oczekiwania opozycji. Zaszokowały, nie wiemy, jak się zachować. Wybory do Senatu to nasza całkowita klęska”5 , „Nie rozumiem przyczyn porażki. Partia musi za nią zapłacić, nie poszła za nami. To gorzka lekcja. Odpowiedzialni będą musieli ponieść konsekwencje. Obecnie sprawą najważniejszą wybór prezydenta, do czego potrzeba 35 mandatów, które przepadły. O tym rozmawiać już z opozycją, bo prezydent to zabezpieczenie całego systemu, to nie tylko nasza wewnętrzna sprawa, to sprawa całej socjalistycznej wspólnoty, nawet Europy. W tej sprawie pilnie odbyć rozmowy z opozycją (Komisja Porozumiewawcza) i z Kościołem”6.

Partia była załamana i bezsilna.

 wybory w 1989

https://tygodnik.tvp.pl/42059357/wybory-4-czerwca-staly-sie-zaprzeczeniem-okraglego-stolu

5. Druga tura

Frekwencja w drugiej turze wyborów przeprowadzonych w dniu 18.06 była zdecydowanie niższa. Trudno się jednak temu dziwić. Kandydaci Solidarności w pierwszej turze wyborów uzyskali tyle głosów, że większość z nich już miała zapewnione miejsce w ławach poselskich. W Senacie obsadziła 92 miejsca na 100 możliwych, zaś w Sejmie 160 miejsc na 161 mandatów, o które mogła konkurować. W drugiej turze startowali więc głównie kandydaci komunistyczni na pozostałe 299 miejsc, które były dla nich i tak zarezerwowane. Dlatego niewielu chciało wtedy iść na wybory.

6. Czy wolne wybory były naprawdę wolne?

Trudno powiedzieć, żeby ktoś w czerwcu 1989 r. wierzył, że komunizm się tak po prostu skończy. Że jedno wydarzenie sprawi, iż powstanie prawdziwy rząd solidarnościowy. Wszyscy pamiętali, że dla Solidarności przeznaczono jedynie 35% miejsc w Sejmie. Zdawano sobie sprawę, że nawet jeśli zdobędzie wszystkie miejsca, jakie może zdobyć, to i tak nie stworzy większości w parlamencie. Dlatego też, wiara w to, że komunizm może ostatecznie upaść nie była zbyt powszechna.

Jednak większość społeczeństwa zdawała sobie sprawę z tego, że będzie to początek wielkich zmian. Od wyborów w 1947 nigdy w polskim Sejmie, poza kołem „Znak”, nie było reprezentantów opozycji demokratycznej. Liczono na to, że jeśli „S” zdobędzie choć część głosów, trzeba będzie się z nią liczyć. Dałoby to możliwość kontroli i ekspresji swoich poglądów oraz zapoczątkowało ewolucję systemu władzy w Polsce7. Część społeczeństwa uważała i ciągle uważa, że wydarzenia z roku 1989 były mało radykalne, że opozycja zgodziła się na zbyt duże ustępstwa. Każdy ma prawo do własnej oceny. Pamiętać trzeba jednak, że ówcześni prekursorzy zmian nie mogli czuć się zbyt pewnie, podczas gdy sytuacja międzynarodowa była bardzo niestabilna. Wciąż funkcjonował Związek Radziecki, w polskich miastach stacjonowały poważne siły wojskowe zdolne do interwencji. Do końca nikt nie był pewien jak zachowa się „wielki brat”. Jedno jest pewne, czerwcowe wybory zapoczątkowały serię przemian, które w skali globalnej oznaczały upadek sowietyzmu (Jesień Ludów).

Print Friendly, PDF & Email
  1. Określenie użyte przez prof. Andrzeja Paczkowskiego w książce „Pół wieku dziejów Polski 1939-1989”
  2. http://muzhp.pl/pl/c/196/wybory-parlamentarne-1989-w-ujciu-socjologicznym, Wybory parlamentarne 1989 w ujęciu socjologicznym, rozmowa z dr. Marcinem Zarembą, pracownikiem Instytutu Historycznego UW i Instytutu Studiów Politycznych PAN
  3. idem
  4. https://www.historiaposzukaj.pl/
  5. https://www.newsweek.pl/wiedza/historia/wybory-z-4-czerwca-1989-roku-smiertelny-cios-w-prl/8vggspr, wypowiedź Tow. Cz. Kiszczaka
  6. Ibidem, wypowiedź Tow. S. Ciosek
  7. Na podstawie http://muzhp.pl/pl/c/196/wybory-parlamentarne-1989-w-ujciu-socjologicznym
  • Udostępnij

  • Pewnie Ci się spodoba:

    O autorze Zobacz wszystkie wpisy autora

    Avatar

    Emilia Miłosz